Ehh już trochę ten blog istnieje a jakoś mało notek w nim.. Może kwestia tego, że nie potrafię długo prowadzić bloga albo tego ze nie za bardzo może mi przychodzi przelewanie swoich uczuć odczuć itp...
Wyjątkowo na samym początku nie przypadły mi do gustu piosenki Matta Pokory ale po ostatnim występie w Tańcu z Gwiazdami wpadła mi w ucho jego moim zdaniem baardzo fajna spokojna piosenka chciałam wam ją jakoś ładnie puścić w tle ale niestety nie jestem tak bardzo obeznana a na stronce nie ma czegoś takiego czego ja potrzebuję więc zrobię pięknego odsyłacza :D Taka będę oryginalna :P
Matt Pokora Through The Eyes
Może teraz trochę o szkole żeby tak szybko nie skończyć bo jakoś spać mi się nie chce :P
Hmm od czego by tu zacząć.. A no od 1 października studiuję Pedagogikę miała być Politologia ale niestety za mało było osób i nie otworzyli kierunku więc miałam jeden dzień na wybranie innego. I zostało na Pedagogice. Jak na razie nie jest źle ale początki takie są... Będzie gorzej jak przyjdzie sesja.. No ale co mam poradzić że ja bardzo dobra uczennica jestem i sobie poradzę :P Nie no JoKe ale myślę, że sobie poradzę nie myślę Ja to wiem i tak musi być ! Trzymajcie kciuki, Ja za was też będę i za niektóre tegoroczne maturzystki też będę trzymać kciuki :)
No jak zwykle nie pójdę dzisiaj wyjątkowo wcześnie spać :P Nocny Mareczek się ostatnio ze mnie zrobił. Ale widzę na GG, że nie tylko ja mam problemy ze snem :P
Ciekawe jak tam Anioła Głos :P Przynajmniej wie jak teraz dziewczyny będzie wyrywał. Myślę, że to był jedyny powód dla którego nauczył się słów ! Bez tego też sobie dobrze radził. LoL I jeszcze ten jak to nazwałam NAPALONY buziak na końcu jakby tam kogoś widział i miał ochotę :P Taki jest i się nic na to nie poradzi przynajmniej jest o kim pisać i z kogoś pośmiać :P
Wiele też mogę pisać o osobie najważniejszej w moim życiu. Kiedy to pięknego słonecznego dnia Maja mieliśmy okazję się poznać i tak ciągle poznajemy się i poznawać będziemy do końca naszych dni bo właśnie z nim chcę spędzić resztę mojego życia :) Co jak co Ale T. to Zajebista swatka :P
Może ktoś pomyśli, że jak po takim krótkim / dłuższym czasie można wiedzieć, że to ten jedyny na całe życie. Ja to czuję w środku. Czuję te tak zwane motylki w brzuchu kiedy się widzimy. Moje serce bije mocniej na jego widok. Licząc godziny minuty sekundy z utęsknieniem czekam na kolejne spotkanie. Kiedy będę mogła poczuć jego zapach, dotyk kiedy będę mogła go zobaczyć. Patrzeć mu prosto w oczy i być szczęśliwą, że jest przy mnie i w ogóle ze mną, że mogę dzielić z nim moje radości i smutki. Uwielbiam jak się uśmiecha i wiele razy mu to mówię, że słodko się śmieje ;) Uwierzcie naprawdę to słodko wygląda. Kocham go całym sercem całą duszą całą sobą ! Za to jaki jest za to, że jest ! Jest wyjątkowy jedyny w swoim rodzaju a co najważniejsze jest MÓJ jest ze mną. Każda sekunda bez niego trwa wieczność a jakbym mogła spędzać z nim całe dnie to i tak mijały by zbyt szybko i nie dawałyby się nim do końca nacieszyć.
Mogłabym pisać pisać i pisać późna pora już i trzeba spać iść ;)Na pewno na jego temat się jeszcze tu nie raz wyprodukuję - bo to słowa prawdziwe szczere płynące prosto z serca.
Zakończę tą notkę sześcioma słowami..Które może już pisałam i napiszę nie raz :P
Narka Szparka %-)
sobota, 6 grudnia 2008
piątek, 5 grudnia 2008
Obawa.....
Od paru dni prześladuje mnie taka dziwna myśl.. Co serial, co film a nawet ostatnio w rodzinie ciągle się pojawia wątek zdrady... Czasem boję się, że to możne i dotknąć mnie.. Osobiście Ja sobie siebie nie potrafię wyobrazić jakbym miała zdradzić mojego ukochanego. Samo to, że na pewno sprawiłabym mu wielką przykrość to Ja sama nie potrafiłabym pocałować a co dopiero przespać się z innym mężczyzna... Bo baaardzo go kocham i bardzo mi na nim zależy. I chcę spędzić resztę mojego życia właśnie z nim! Wiem, że nie jestem ideałem mam swoje wady i zalety ale boję się, że znajdzie się jakiś babsztyl który może stanąć na naszej drodze...On też ma swój rozum ale wiadomo że czasem to różnie bywa... Co nie znaczy że mu nie ufam. Bardzo mu ufam i wierze w jego miłość. Ale życie potrafi być dla nas okrutne. W każdym razie mam nadzieję, że nasz związek będzie bardzo udany i szczęśliwy i trwały do końca naszych dni ;)
niedziela, 19 października 2008
piątek, 3 października 2008
Wracam z notką po długiej nieobecności. Myślałam, że chociaż tego bloga poprowadzę w miarę systematycznie ale niestety Dupa :D
No i studia się zaczęły najpierw miała być politologia ale niestety na teście z Angielskiego okazało się, że kierunek nie zostanie otwarty bo prawdopodobnie zgłosiło się za mało osób i na szybko musiałam wybrać coś innego i stanęło na Pedagogice. Jak na razie jest spoko ale to były dopiero pierwsze dwa dni. Ciekawa jestem jak mi pójdzie z tym kierunkiem jakoś nie widzę siebie w roli Pani Pedagog albo na zajęciach z filozofii lub psychologii... trochę się boje.. Nauka Nauka ale mam nadzieje, że nie będzie źle. Jakoś dam radę. Muszę dać radę !!!!
Wrzesień spędziłam rekreacyjnie. Jeździłam z jednego końca Polski na drugi :)13 września byłam wraz z M. na weselu u kuzynki odbyło się ono w górach a żeby było ciekawie w niedziele pojechaliśmy nad morze :) Droga była dłuuuuuuuuuuuga a na dodatek trochę auto odmówiło posłuszeństwa :D Ale co jak co było super, wspaniale.Spędziłam cudownie ponad tydzień z moją miłością życia. Nie da się tego opisać takie mieszkanie razem bardzo mi się podobało. Niby tylko 10 dni ale dla mnie aż tyle bo mogłam je wszystkie spędzić od rana do nocy z nim. Nie smucić się, że niedługo będzie musiał jechać do domku że zobaczymy się dopiero jak skończy pracę. Zasypiałam obok niego i się budziłam razem z nim to było cudowne - Mieć go przy sobie czuć jego ciało, zapach wiedzieć że jest obok i niczym się nie przejmować. Chciałabym aby tak już było zawsze ale niestety trzeba było wracać do szarej rzeczywistości. Jestem pewna że jeszcze nieraz nie dwa trafi nam się taka okazja a za parę lat (mam nadzieję) wspólne życie wspólne mieszkanie... tego bardzo bym chciała i mam nadzieję że tak będzie ! Pragnę tego z całego serca bo Kocham Go ponad życie i to Je chce spędzić z nim już na zawsze <3
środa, 16 lipca 2008
Hmmm
Tak jak w tytule.. hmmm cóż tu pisać ;) Wczoraj byłam na rowerku wodnym :D I tylko ja pedałowałam na 3 osoby męczące zajęcie, ale jak można sobie przy tym mięśnie wyrobić. Chyba zacznę częściej pływać sobie:P
Już w niedziele do mojego M. :D:D Już się nie mogę doczekać :D:D:D Zostało jeszcze 96 godzin , 5760 minut :D 345600 sekund :D:D:D Wczoraj mieliśmy małą sprzeczkę przez jego kolegę z woja... wszystko może byłoby dobrze gdyby do tego jeszcze nie odczytał źle sms-a .. ale cóż porozmawialiśmy i wszystko jest OK. A ja zmieniłam kolor włosów...Z szatynki stałam się ciemną śliwką bo ostatecznie taki kolor wyszedł. Szkoda, że nie zrobiłam sobie jasnego blondu ale mam jeszcze czas gdzieś za miesiąc zmienię kolor :D
Ehh niewiem co więcej pisać więc dodaje fotki z wczorajszego wypadu :D Trochę nie wyraźne bo robione telefonem i do tego użyty był jeszcze Zooom :d


Już w niedziele do mojego M. :D:D Już się nie mogę doczekać :D:D:D Zostało jeszcze 96 godzin , 5760 minut :D 345600 sekund :D:D:D Wczoraj mieliśmy małą sprzeczkę przez jego kolegę z woja... wszystko może byłoby dobrze gdyby do tego jeszcze nie odczytał źle sms-a .. ale cóż porozmawialiśmy i wszystko jest OK. A ja zmieniłam kolor włosów...Z szatynki stałam się ciemną śliwką bo ostatecznie taki kolor wyszedł. Szkoda, że nie zrobiłam sobie jasnego blondu ale mam jeszcze czas gdzieś za miesiąc zmienię kolor :D
Ehh niewiem co więcej pisać więc dodaje fotki z wczorajszego wypadu :D Trochę nie wyraźne bo robione telefonem i do tego użyty był jeszcze Zooom :d


wtorek, 15 lipca 2008
poniedziałek, 14 lipca 2008
Wszystko na złość
Czy te koncerty chłopaków (Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) muszą być akurat w te dni, w które nie mogę jechać... Choćby się waliło i paliło nie mogę zmienić planów... :( Muszę chyba do nich napisać kiedy mogą koncertować u nas hahahaha
Mam nadzieje, że chociaż pojadę tego 9 zobaczyć Pana M . :*:*:*:* wszystko wyjdzie w praniu...
Ostatnio co sobie zaplanuje to dupa z tego wychodzi więc chyba muszę nie planować i robić wszystko na spontana...
Już niedługo zobaczę się z moim wojakiem :D Ahhh nie mogę się doczekać :D A potem przysięga i po niej mam nadzieję reszta dni zleci szybciutko :D W końcu lepiej 6 tyg. niż 9 miechów :O:O:O chyba musiałabym zamieszkać tam gdzie odbywałby służbę.
Ostatnio miał dyżur :D:D Tak samo byłam nie wyspana jak i On :d Nie ma to jak nie przespać prawie całej nocy... Gadać do 1... chwila na sen a potem od 4 do prawie 6 sms - ować.. potem znowu chwila snu.. i od nowa to samo :D Mam nadzieję, że raz mu się tylko trafi dyżur.. wystarczyło 5 minut aby zasnął... chciałam zadzwonić a on już śpi :P Jak dziecko :P No tak zapomniałam przecież on dzieckiem jest :P
Pogoda się lekko zepsuła... chciałam się opalić a tu lipa.. no cóż trzeba zastosować inne metody żeby sie opalić ]:-> Lecz liczę na to, że pogoda jeszcze będzie dobra na opalanko.
No nic kończę... od dwóch dni słucham nieustannie Marius Nedelcu feat. Giulia - Rain <3 <3
Pozdrawiam
Tak na koniec dodam, że za 31 dni mój M. wraca do CYWILA to będzie chyba najszczęśliwszy dzień w moim życiu :D
Mam nadzieje, że chociaż pojadę tego 9 zobaczyć Pana M . :*:*:*:* wszystko wyjdzie w praniu...
Ostatnio co sobie zaplanuje to dupa z tego wychodzi więc chyba muszę nie planować i robić wszystko na spontana...
Już niedługo zobaczę się z moim wojakiem :D Ahhh nie mogę się doczekać :D A potem przysięga i po niej mam nadzieję reszta dni zleci szybciutko :D W końcu lepiej 6 tyg. niż 9 miechów :O:O:O chyba musiałabym zamieszkać tam gdzie odbywałby służbę.
Ostatnio miał dyżur :D:D Tak samo byłam nie wyspana jak i On :d Nie ma to jak nie przespać prawie całej nocy... Gadać do 1... chwila na sen a potem od 4 do prawie 6 sms - ować.. potem znowu chwila snu.. i od nowa to samo :D Mam nadzieję, że raz mu się tylko trafi dyżur.. wystarczyło 5 minut aby zasnął... chciałam zadzwonić a on już śpi :P Jak dziecko :P No tak zapomniałam przecież on dzieckiem jest :P
Pogoda się lekko zepsuła... chciałam się opalić a tu lipa.. no cóż trzeba zastosować inne metody żeby sie opalić ]:-> Lecz liczę na to, że pogoda jeszcze będzie dobra na opalanko.
No nic kończę... od dwóch dni słucham nieustannie Marius Nedelcu feat. Giulia - Rain <3 <3
Pozdrawiam
Tak na koniec dodam, że za 31 dni mój M. wraca do CYWILA to będzie chyba najszczęśliwszy dzień w moim życiu :D
sobota, 12 lipca 2008
DJ Project feat Giulia - Prima noapte
Zobaczyłam dzisiaj ten teledysk na Airboxie :D Fajna piosenka ;)
piątek, 11 lipca 2008
:( / :)
Ehhh dni się strasznie dłużą. Niedługo się zobaczę z moim skarbem.. ale już widzę nasze pożegnanie będą łzy jak bobry :P Czy jak to tam :P
Za 8 dni jadę do niego :D Zobaczymy jak tam będzie :D Potem 25 przysięga i 3 dni przepustki wtedy nadrobimy trochę straconego czasu :( Po powrocie do jednostki tydzień jeszcze w Toruniu a potem mówił, że na poligon. A powrót albo 13 albo 14 sierpnia to się zmienia z dnia na dzień. Mam nadzieję, że będzie jeszcze jakaś wcześniejsza wersja :P
Dla mnie najgorsze jest to, że mu się tam podoba w tym woju... Jest starszym grupy więc ma władze nad swoją grupą :D Jak pójdzie na zawodowego to jadę razem z nim nie ma BATA !! Ja nie będę tu siedzieć, zamartwiać się i tęsknić !!!!!
Kurdę ten czas mógłby szybciej lecieć... ja się czuję jakbyśmy sie nie widzieli już z dobry miesiąc a Tu jeszcze tydzień nie minął :[
No nic na razie kończę bo niewiem co pisać ;) Teraz tylko czekam na wieczorny telefon od kochania :D
AAAAA zrobił sobie fotę w mundurze, ale zachowam ją dla siebie. Chyba, że pozwoli ją wrzucić i pokazać ludziom :P Fajnie na niej wyszedł tylko jak ja to mówię ten kask mu nie pasuje :P To ten taki hełm :P
Pozdrawiam :D
Za 8 dni jadę do niego :D Zobaczymy jak tam będzie :D Potem 25 przysięga i 3 dni przepustki wtedy nadrobimy trochę straconego czasu :( Po powrocie do jednostki tydzień jeszcze w Toruniu a potem mówił, że na poligon. A powrót albo 13 albo 14 sierpnia to się zmienia z dnia na dzień. Mam nadzieję, że będzie jeszcze jakaś wcześniejsza wersja :P
Dla mnie najgorsze jest to, że mu się tam podoba w tym woju... Jest starszym grupy więc ma władze nad swoją grupą :D Jak pójdzie na zawodowego to jadę razem z nim nie ma BATA !! Ja nie będę tu siedzieć, zamartwiać się i tęsknić !!!!!
Kurdę ten czas mógłby szybciej lecieć... ja się czuję jakbyśmy sie nie widzieli już z dobry miesiąc a Tu jeszcze tydzień nie minął :[
No nic na razie kończę bo niewiem co pisać ;) Teraz tylko czekam na wieczorny telefon od kochania :D
AAAAA zrobił sobie fotę w mundurze, ale zachowam ją dla siebie. Chyba, że pozwoli ją wrzucić i pokazać ludziom :P Fajnie na niej wyszedł tylko jak ja to mówię ten kask mu nie pasuje :P To ten taki hełm :P
Pozdrawiam :D
czwartek, 10 lipca 2008
środa, 9 lipca 2008
Jedna pocieszająca wiadomość
Dziś dostałam jedyną od pewnego czasu dobrą wiadomość. Otóż wojak wychodzi z woja trochę wcześniej i zostało mu 37 a nie 40 dni :D Zawsze to lepiej brzmi :D Jak dobrze pójdzie zobaczę się z nim za tydzień i parę dni tzn 18 a potem jeszcze 25 więc nie będzie chyba tak najgorzej. Dużo rozmawiamy czego się nie spodziewałam. Myślałam, że będziemy mieć mniejszy kontakt :) Chciałam go odwiedzić na weekend w sierpniu, ale nie będzie go wtedy w jednostce a potem zaraz wychodzi więc się zbytnio nie opłaca..
To chyba na razie tyle.
Wesoła minka na koniec ...
=]
- Ciekawe jak będzie wyglądał w mundurku <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
Jestem z siebie dumna jakoś na razie idzie mi pisanie tego bloga. Może głupoty piszę, ale ja nie umiem prowadzić blogacha... wiem wiem skoro nie umiem nie powinnam się brać za to :D Ale chociaż na to niecałe 6 tygodni sprobuje :D
To chyba na razie tyle.
Wesoła minka na koniec ...
=]
- Ciekawe jak będzie wyglądał w mundurku <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
Jestem z siebie dumna jakoś na razie idzie mi pisanie tego bloga. Może głupoty piszę, ale ja nie umiem prowadzić blogacha... wiem wiem skoro nie umiem nie powinnam się brać za to :D Ale chociaż na to niecałe 6 tygodni sprobuje :D
17/40
- Trzeba byłoby coś tutaj napisać dziś...
- Plany weekendowe się zmieniły z jednej strony to dobrze a z drugiej nie... Mogłabym jechać do Cioci na rocznicę przynajmniej bym się w domu nie nudziła i nie myślałabym o tym wszystkim a jak zostanę to przynajmniej będę mogla się w samotności smutać.
- Mój wojak dzwoni do mnie codziennie, sms-ujemy ze sobą często więc mniej więcej wiem co się tam u niego dzieje.. Najlepiej jakbym wyjechała gdzieś do przysięgi żebym się nie nudziła nie myślałabym o tym wszystkim.. ale niestety trzeba żyć dalej..
- Szukam jakiejś pracy ale albo mnie nie chcą ;) albo nie ma nic odpowiedniego dla mnie :[
- Niedługo przysięga niech ten czas jak najszybciej upłynie a jak na razie jak na złość każdy dzień się dłuży..
- Będę się starać aby po przysiędze przyjechać jeszcze na odwiedziny na cały weekend i mam nadzieje, że uda mu się załatwić sobie weekendową przepustkę..
wtorek, 8 lipca 2008
Dzień drugi - jeszcze tylko 41 dni
Postanowiłam, że założę bloga na te nieszczęsne 6 tygodni... Mój chłopak wyjechał do woja.... zostawił mnie tu samą.... Czuję się taka samotna.. Zobaczymy się prawdopodobnie dopiero 18 lub 25 lipca na jego przysiędze po której będzie miał 3 dni przepustki..
Zakładałam już wiele blogów mam nadzieję, że w końcu poprowadzę jakiegoś dłużej.
No, ale cóż to miał być blog bardziej dotyczący woja...
Wyjechał wczoraj o godzinie 8. Miałam jechać na dworzec, ale nie lubię pożegnań i wolałam zostać w domu niż robić na dworcu scenę rozpaczy. Potem cały dzień przesiedziałam w domu... dopiero wieczorkiem dzwonił... w jego głosie było słychać smutek.. aż żal mi go i siebie też...
Najgorsze są te przepustki jego boje się, że coś tam odwali... Ja Go bardzo Kocham i On mnie też i liczę, że wszystko będzie dobrze.
Wiem Wiem użalam się nad sobą albo po to założyłam tego bloga żeby gdzieś to wszystko wyrzucić z siebie...
Dzisiaj sobie sms - ujemy ale i tak mi smutno, że nie mogę go zobaczyć przytulić.... Trzeba żyć dalej i jakoś przeżyć to GŁUPIE 6 tygodni mam nadzieję, że jakoś sobie to odbijemy po jego powrocie!
Zakładałam już wiele blogów mam nadzieję, że w końcu poprowadzę jakiegoś dłużej.
No, ale cóż to miał być blog bardziej dotyczący woja...
Wyjechał wczoraj o godzinie 8. Miałam jechać na dworzec, ale nie lubię pożegnań i wolałam zostać w domu niż robić na dworcu scenę rozpaczy. Potem cały dzień przesiedziałam w domu... dopiero wieczorkiem dzwonił... w jego głosie było słychać smutek.. aż żal mi go i siebie też...
Najgorsze są te przepustki jego boje się, że coś tam odwali... Ja Go bardzo Kocham i On mnie też i liczę, że wszystko będzie dobrze.
Wiem Wiem użalam się nad sobą albo po to założyłam tego bloga żeby gdzieś to wszystko wyrzucić z siebie...
Dzisiaj sobie sms - ujemy ale i tak mi smutno, że nie mogę go zobaczyć przytulić.... Trzeba żyć dalej i jakoś przeżyć to GŁUPIE 6 tygodni mam nadzieję, że jakoś sobie to odbijemy po jego powrocie!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)