Postanowiłam, że założę bloga na te nieszczęsne 6 tygodni... Mój chłopak wyjechał do woja.... zostawił mnie tu samą.... Czuję się taka samotna.. Zobaczymy się prawdopodobnie dopiero 18 lub 25 lipca na jego przysiędze po której będzie miał 3 dni przepustki..
Zakładałam już wiele blogów mam nadzieję, że w końcu poprowadzę jakiegoś dłużej.
No, ale cóż to miał być blog bardziej dotyczący woja...
Wyjechał wczoraj o godzinie 8. Miałam jechać na dworzec, ale nie lubię pożegnań i wolałam zostać w domu niż robić na dworcu scenę rozpaczy. Potem cały dzień przesiedziałam w domu... dopiero wieczorkiem dzwonił... w jego głosie było słychać smutek.. aż żal mi go i siebie też...
Najgorsze są te przepustki jego boje się, że coś tam odwali... Ja Go bardzo Kocham i On mnie też i liczę, że wszystko będzie dobrze.
Wiem Wiem użalam się nad sobą albo po to założyłam tego bloga żeby gdzieś to wszystko wyrzucić z siebie...
Dzisiaj sobie sms - ujemy ale i tak mi smutno, że nie mogę go zobaczyć przytulić.... Trzeba żyć dalej i jakoś przeżyć to GŁUPIE 6 tygodni mam nadzieję, że jakoś sobie to odbijemy po jego powrocie!
Zakładałam już wiele blogów mam nadzieję, że w końcu poprowadzę jakiegoś dłużej.
No, ale cóż to miał być blog bardziej dotyczący woja...
Wyjechał wczoraj o godzinie 8. Miałam jechać na dworzec, ale nie lubię pożegnań i wolałam zostać w domu niż robić na dworcu scenę rozpaczy. Potem cały dzień przesiedziałam w domu... dopiero wieczorkiem dzwonił... w jego głosie było słychać smutek.. aż żal mi go i siebie też...
Najgorsze są te przepustki jego boje się, że coś tam odwali... Ja Go bardzo Kocham i On mnie też i liczę, że wszystko będzie dobrze.
Wiem Wiem użalam się nad sobą albo po to założyłam tego bloga żeby gdzieś to wszystko wyrzucić z siebie...
Dzisiaj sobie sms - ujemy ale i tak mi smutno, że nie mogę go zobaczyć przytulić.... Trzeba żyć dalej i jakoś przeżyć to GŁUPIE 6 tygodni mam nadzieję, że jakoś sobie to odbijemy po jego powrocie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz